Strona z tekstami


RETORYKA






Krótko o tym, jak słuchać reklam i akwizytorów i nie dać się nabrać na sztuczki retoryczne.


N aukowcy twierdzą, że tylko 20% informacji ludzie przekazują sobie werbalnie, czyli słowami. Reszta to tzw. mowa ciała.

Mówienie wprost, "kawa na ławę", zwykle kończy się tym, że robimy sobie wroga z rozmówcy.

Bardzo często słyszymy jednak sformułowania, które niosą dwie informacje. Jedną wprost, jakby "na wierzchu", a drugą, znacznie od niej istotniejszą - "pod spodem". Takie formułowanie myśli i poglądów nazywa się presupozycją.

Przeanalizujemy, na przykład, takie zdanie: "Moje sukcesy, to efekt wytężonej pracy".
Wypowiadającemu te słowa, nie tyle chodzi o to, by powiedzieć, że ciężko pracował, ale by zasugerować innym, że odnosi same sukcesy. Takie sformułowanie zdania zakłada, że wszyscy już wiedzą o tych sukcesach, że fakt ich istnienia jest dla słuchających oczywisty.

Weźmy też pod lupę takie sformułowanie: "To ładna dziewczyna, ale nie głupia". Zakłada ono, oczywiście nie wprost, że uroda dziewczyny zawsze oznacza brak inteligencji. Tego typu stwierdzenie nazywa się implikaturą. Ma ogromną zaletę - przecież nikt nie może nam zarzucić, że wypowiedzieliśmy powyższy sąd. Jest to też idealna metodą wykręcania się od odpowiedzi. Na pytanie, czy wykonaliśmy swoją pracę, możemy odpowiedzieć: "ogromnie się napracowałem". Potem możemy bronić się, że nie powiedzieliśmy, iż praca jest skończona, chociaż nasze sformułowanie zawiera taką sugestię.

Implikatura stosowana jest, gdy nie chcemy urazić np. szefa. Gdy jej użyjemy, trudno jest zarzucić nam mijanie się z prawdą.

Implikatura jest bardzo często stosowana w reklamach.
"Proszek Amor jest nr 1 na świecie." Czyli, mówiąc wprost, jest gdzieś jakaś lista, na której został zapisany pod tym numerem.
"Żaden proszek nie pierze lepiej niż Amor". Wcale nie oznacza to, że Amor jest najlepszy. Oznacza za to dokładnie, że ten i inne proszki piorą jednakowo (ale niekoniecznie dobrze!).
"Baterie XXX działają do siedmiu razy dłużej.". Dokładnie rzecz biorąc, oznacza to, że "trwałość" tych baterii jest TAKA SAMA jak innych lub tylko dwa, trzy, cztery ... (być może :-) aż DO siedmiu!) razy większa niż innych baterii. Magiczne sformułowanie "do siedmiu" nie oznacza: "siedem" ale wszystkie mniejsze liczby.

Zdaniem wielu ludzi używanie presupozycji i implikatury w rozmowie świadczy o inteligencji. Często służą one do pokazywania innym swojej wyższości, bowiem bywa, że w pierwszym momencie ukryte znaczenie nie dociera w pełni do rozmówcy.

Można się jednak bronić. Poza oczywistym "odcięciem się", można też użyć innych metod. Na przykład - precyzyjnie sformułować pytanie; zażądać konkretnej odpowiedzi tak lub nie; poprosić o podanie faktów, które świadczą o tym, o czym mówi rozmówca; poprosić o prostsze wytłumaczenie - "na chłopski rozum". Zwykle uniemożliwia to ponowne zastosowanie triku.

  

[KS]

  k_sidor[x]czuk[@]poczta.onet.pl do góry  

Strona główna | Ciekawe teksty na różne tematy | Teksty o komputeryzacji prac biurowych | Skany rysunków
Horoskop druidów | Czasopismo Polityka